Start
ROZPOCZĘCIE ADWENTU. POŚWIĘCENIE WIEŃCA I OPŁATKÓW PDF Drukuj
Wpisany przez Redaktor   
niedziela, 30 listopada 2014 21:05

 

W niedzielę 30 listopada rozpoczęliśmy Adwent  czas świętego i radosnego oczekiwania na święta Bożego Narodzenia i na przyjście Chrystusa. Przeżyjmy ten czas mądrze - mamy nadzieję, że pomogą w tym przygotowaniu rekolekcje, które w naszej parafii prowadzi ojciec Waldemar Michalski. Pamiętajmy, że  istotą rekolekcji nie jest to, co usłyszymy czy przeczytamy, tylko to, co wprowadzimy w życie. Warto zacząć od zaraz - mogą się okazać najważniejszymi rekolekcjami w naszym życiu.

Żeby zrozumieć, czym są rekolekcje i jak je mamy przeżywać, najlepiej będzie zacząć od tego, skąd się wzięło oznaczające je słowo. A wzięło się ono z języka łacińskiego: od re-colligo oznaczającego „znowu zbierać, przyjmować, odzyskać”  lub też od re-colo – „na nowo uprawiać, znowu się czymś zajmować, przywrócić, jeszcze raz rozważyć”. Chodziłoby więc o powrót do czegoś, powtórne rozważenie, zajęcie się czymś jeszcze raz. Czym? Naszym życiem.

Rekolekcje w naszym życiu będą na tyle owocne, na ile sami się w ich przeżycie zaangażujemy, na ile będziemy skłonni na nowo przemyśleć swoją wiarę i zgodnie z zachętą św. Jana „pierwsze czyny podjąć”. Rekolekcje więc to także osobista refleksja, poświęcenie więcej czasu na modlitwę – zarówno indywidualną, jak i wspólną, w rodzinie.

Telewizor nie jest dobrym sprzymierzeńcem rekolekcji. On tylko „rozrywa”, powoduje, że zamiast wejść w siebie i w to, co dla mnie ważne, pozostaję na powierzchni, „zabijam czas”, marnuję go. Lepiej więc wyłączyć go na czas rekolekcji. Nie sprzyja też dobremu przeżywaniu rekolekcji głośna muzyka, wypędzająca ciszę, tak bardzo potrzebną do usłyszenia tego, co Bóg ma do powiedzenia o moim życiu.

Wykorzystajmy  ten czas, aby „ochłonąć” „pozbierać się” i „odzyskać” to, co w codziennym zabieganiu zgubiliśmy.

 

 

 

\

 

 

Poprawiony: niedziela, 30 listopada 2014 22:47