Start
LIST BISKUPA ELBLĄSKIEGO NA NIEDZIELĘ 19 STYCZNIA 2020 PDF Drukuj
Wpisany przez Redaktor   
poniedziałek, 10 lutego 2020 16:25

Drodzy uczestnicy Mszy świętej!

Po raz kolejny obchodzimy Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Na określenie dążenia do odbudowy jedności chrześcijan używamy greckiego słowa 'ekumenizm'. Chodzi bowiem o przezwyciężanie historycznych podziałów, które istnieją wśród wyznawców Chrystusa, ale też o zapobieganie nowym pęknięciom i rozłamom. Ekumenizm jest wyrazem wierności Jezusowi Chrystusowi, który gromadził na nowo lud Boży oraz tworzył jedną wspólnotę wierzących. Jedność wśród chrześcijan jest wyraźną wolą Chrystusa i zarazem Jego głębokim pragnieniem. Stała się ona też przedmiotem Jego modlitwy: Ojcze spraw, aby byli jedno [J 17, 21].


 

Wspólne modlitwy o jedność odbywały się w Warszawie już w latach 60. minionego wieku przy akceptacji kard. Stefana Wyszyńskiego. Stopniowo tworzył się pewien styl spotkań i modlitwy chrześcijan różnych wyznań.

WIĘKSZOŚĆ I MNIEJSZOŚĆ WYZNANIOWA

Ruch ekumeniczny posiada swoich liderów i zwolenników. Dla większości z nas są to sprawy budzące zaciekawienie, ale dość dalekie. Na co dzień nie spotykamy się na ogół z duchownymi, czy też chrześcijanami z innych Kościołów i społeczności. Nie znamy osobiście księży prawosławnych, pastorów protestanckich, duchownych tzw. wolnych Kościołów, czy też księży nurtu starokatolickiego. Stanowimy w naszych miejscowościach rzymskokatolicką większość wyznaniową. Chociaż czasami zdarzają się małżeństwa wyznaniowo mieszane pomiędzy narzeczonymi różnych wyznań.

Tymczasem w innych krajach sytuacja wygląda odwrotnie. Protestanci dominują w krajach skandynawskich. Prawosławni w Grecji, Serbii, Bułgarii, na Ukrainie i w Rosji. Społeczeństwo Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej jest jeszcze bardziej pod tym względem zróżnicowane. Może to prowadzić do pewnej dezorientacji, a następnie do zobojętnienia.

SZACUNEK, ŻYCZLIOWŚĆ I CIERPLIWOŚĆ

Ekumenizm polega na szacunku wobec innych Kościołów i wspólnot. Rezygnuje z walki pomiędzy wyznaniami, konfrontacji, konkurowania z innymi, czy też zabiegów o tzw. transfery z wyznania do wyznania.

Ekumenizm wymaga otwartości i życzliwości wobec innych bez kompleksu wobec własnej tradycji duchowej i swego Kościoła. Jesteśmy dumni z przynależności do Kościoła rzymskiego, katolickiego, ale szanujemy jednocześnie chrześcijan z Kościołów prawosławnych, ewangelików i reformowanych, chrześcijan nurtu baptystycznego oraz innych. W spotkaniu z nimi okazujemy nasz szacunek i braterską postawę. Nie wchodzimy w dyskusję, które wyznanie jest doskonalsze, gdyż to jest przedmiot analiz ekspertów, teologów. W zasadzie ich oceny są bardzo wyważone i pokorne. Zastanawiamy się jednak, jeśli to możliwe wspólnie nad tym, jak odbudować nasze więzi. Co wspólnie możemy zrobić w konkretnych sytuacjach, w naszym środowisku i sąsiedztwie.

Dążenie ekumeniczne jest procesem i wymaga czasu. Nie da się bowiem przezwyciężyć natychmiast narosłych przez stulecia konfliktów, zaszłości, uprzedzeń i stereotypów. Podziały wśród chrześcijan mają wiele przyczyn: natury religijnej, obyczajowej, ale także politycznej i kulturowej. Wieki separacji społeczności chrześcijańskich, a nawet wojen religijnych między nimi, pozostawiły w naszej świadomości duchowe zranienia i niechęci. Nie powinniśmy jednak godzić się z podziałem i jego konsekwencjami. W naszym życiu mamy wiele możliwości, aby stopniowo leczyć duchowe rany i nawiązywać na nowo po stuleciach zerwane kontakty.

SPOTKANIE ‘W CHRYSTUSIE’ – MODELEM JEDNOŚCI

Istnieją różne modele jedności. Jeden z nich mówi o spotkaniu „w Chrystusie”. Wszyscy chrześcijanie mogą spotkać się w Nim, przy Nim. Im bardziej będziemy szukać Chrystusa, poznawać Go, powracać do Niego oraz żyć według Jego wskazań, tym bardziej także Kościoły i społeczności chrześcijańskie będą bliżej siebie. Będą się korygowały i reformowały. Bo przecież Jezus Chrystus jest źródłem i celem jedności. Pełniejsze poznanie Jezusa i Jego Ewangelii zbliży nas do siebie. Wierność przykazaniu miłości Boga i bliźniego, a także wspólny los na ziemi i nadzieja życia wiecznego przybliży nas chrześcijan ku sobie. Konsekwentne dążenie ku Chrystusowi i z Nim jest drogą do pełniejszej jedności z tymi co, jak mówi św. Paweł apostoł: „na każdym miejscu wzywają imienia Pana Jezusa Chrystusa, ich i naszego Pana” [1 Kor 1, 1-2].

Niech wszystkim uczestnikom dzisiejszej liturgii towarzyszą: chrześcijańska radość i nadzieja.

bp Jacek Jezierski - biskup elbląski

Poprawiony: poniedziałek, 10 lutego 2020 21:41